• Do Ciebie, córeczko

    Najdroższa… Już ponad trzy miesiące upiększasz świat swoją obecnością. Piszę te słowa, wyrwane nieubłaganemu czasowi, o pięknym, jesiennym poranku. Wiesz… odkąd lwia część smutku zdołała kiedyś stopnieć w mojej duszy – lubię poranki. Lubię to delikatne, pastelowe światło rozpromieniające ciemności i nabierające siły. Teraz mam jeszcze jeden powód żeby wstawać rano – Ciebie. Wciąż nie mogę się nadziwić, że jesteś. Niby jesteś ze mnie, ale jest w Tobie więcej niż we mnie życia, radości, uporu, siły… Każdego dnia obserwuję jak dzielnie zmagasz się ze swoimi malutkimi problemami, które stanowią dla Ciebie teraz cały świat. Codziennie pokonujesz kamienie milowe, a wszystko po to, żeby jeszcze więcej i mocniej łaknąć świata wokół.…